Techdive
TechdiveMapa WitrynyKontakt
Newsletter
Techdive się rozwija i wkracza na nowe obszary. Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Piątek, 22 Maj 2009 06:32

9Znowu razem. Golas na chwilę wpadł do Wawy i ta chwila była na tyle dłuższa, że można było wyjechać na nureczka. Przed majowym weekendem, Szczecin kupił całą ciężarówkę mebli, więc współnie z Bramciem i Kryniem poskręcali te meble w jeden dzień i też byli gotowi do, przynajmniej jednego dnia nurkowanka.

 

Sobota 3 maja 2008.
Elita Techdive w końcu razem. Choć mistrz Chochor, gdzieś na monoflaszkach w dalekim Meksyku, to my też potrafimy się sami, autonomicznie zebrać na nureczka. Równo o 8.30 spotkanie pod Krynia blokiem. Golas podjechał busem i w tym samym czasie podjechał Szczecin z Bramciem nową Navarą. Plan był taki, żeby razem jechać Nawarą. Wystawiamy, więc sprzęt z Kryniem pod Navarę. W sumie nikt się nie zdziwił, jak zobaczył Navarę zawaloną pod dach kuframi Szczecina. - Ten to zawsze lubi zabrać wszystkie swoje zabawki - mruknął Golas upychając, gdzieś w szparce, między wielkimi skrzyniami Peli, swojego suchara. - Jak mi złamiecie zamek będziecie sami bulić - dodał niezadowolony.
Szczecin na to chytrze się usmiechnął i nic nie zripostował. Golasowi wydało się to trochę podejrzane. Przygotowany był na darcie z niego przysłowiowego łacha. W TOWARZYSTWIE Techdive zawsze drze się łacha z nieobecnych, tych których się długo nie widziało, albo tych co zrobili coś nowego, albo kupili coś nowego. No i Golas był na to przygotowany łachu po kursie jaskiniowym, a teraz miał nowego, ślicznego twina. Trochę łacha darli - Oj! Uważaj! Może kocyk podścielić? - Czekaj, jeszcze go z góry przykryjemy. Taki ładny... Hehe - Tak. Koledzy darli łacha delikatnie. Ale to było bardzo delikatne darcie łacha. Tym bardziej, że Golas przepłacił przez przypadek prawię stówę za twina, a to był powód to konkretnego szyderstwa. A tu nic. Kocyk pod twina? - co tak słabo - pomyślał Golas. Może coś wiedzą czego nie chcą mi powiedzieć. Może z litości się nie wygadują. - przemknęło mu przez myśl. Ok, pewnie oszczędzają się na coś.
Zapakowana pod dach Navara ruszyła z trudem do przodu. 170 konny silnik nie był już tak żwawy. No i polecieliśmy nad Świętajno. Po drodze, jak zazwyczaj, jajeczniczka za Modlinem. Tankowanie, kawa i dalej w Polskę. Golas był zachwycony w jakim pięknym kraju się urodził. Piękna przyroda. Wszędzie widać gospodarność i porządek. - Kurwa, panowie, czuję się jak w Szwajcarji po tej Ukrainie. - Język naszej elity Techdive, zawsze pozostawiał wiele do życzenia. Lecz mimo szorstkiego języka są to bardzo wrażliwe na piękno dusze. Golas, jak zaczarowany spoglądał na mknące za szybami, wiosenne pejzaże północno wschodniej Polski. - Jaki nasz kraj jest piękny - westchnął zadumany. Zaduma przez chwilę ogarnęła wszystkich. Szczecin przerwał tę zadumą - No, dawno nie nuraliśmy. - Elita Techdive znów razem. -dodał Bramcio - No dawno, chyba od lutego... hehe
Golas z Kryniem spokojnie westchnęli i dalej nieświadomi spisku, patrzyli w przesuwającą sie ścianę zieleni za szybami Navary.
Dojachaliśmy na miejsce po około 2 godzinkach.Pogoda mogła by być lepsza. Zimno, wiatr, drobny deszczyk. Szczecin, jak zwykle swoim stwierdzeniem - Spokojnie, spokojnie. - spowolnił nasze ruchy. Najpierw sheeshka, później powolne składanie sprzętu. Golas i Kryniek wyjęli swoje zabawki i zaczęli skręcać. Po chwili, gdy Golas przykręcał manometr do nowego xtx40, Krynio powiedział - Zobacz co oni TAM mają. Golas wyszedł z za rogu i spojrzał w bagażnik Navary.

A tam, leżały, dwa, piękne, żółciutkie Inspiration. - No to ładny chuj - wymamrotał Golas. - Skąd to macie?!
Szczecin, całkiem poważnie, z uśmieszkiem psotnego chłopca oznajmił - Od lutego szkolimy się u Żabierka na rebreatherach i właśnie teraz jest nasze pierwsze nurkowanie po kursie. - porozumiewawcze spojrzenia z Bramerem i psotne uśmieszki.
- I nic się i nie przypucowaliście?! - Zapytali zgodnie Kryniek z Golasem?
- Ha! Nie chcieli, żebyśmy z nich łacha darli! - stwierdził Golas a Kryniek porozumiewawczo przytaknął.
Ale wszystko jeszcze przed nimi! Kryniek tylko spoglądał i na te mechanizmy i do nikogo się nie odzywał, a Golas chodził dookoła, mrucząc - O shit, o shit... Pewna doza zazdrości i podziwu dopadła Krynia i Golasa,
Oczywiście pełen respect. Golas z Kryniem zaczęli zadawać całkiem rzeczowe pytania. A do czego to, a do czego tamto. A jak było? Czy trudno? A jak z deko? A jak z gazami? A jak się coś zjebie...? No i zaczęli chłopcy opowiadać o Żabierku, o kursie, o rebreatherach. I okazało się, że Żabierek wcale nie taki lamus, jak go wszyscy w techdive za takiego uważali, a rebreathery to całkiem skomplikowana zabawka. A i pływa się w tym nie tak prosto.
Golas z Kryniem byli już dawno skręceni, gdy Szczecin i Bramcio byli dopiero w połowie skręcania.
W końcu się ubrali i wleźli do wody.
Mieli ze sobą po trzy stage i ... trochę kłopotów z pływalnością. Ale to tłumaczyli tym, że problemy z pływalnością ma każdy, a oni to i tak sa nieźli. Jak mawiał im na kursie Żaba, ku ich pokrzepieniu. - No nie wiem... - pomyślał Golas. - Mącili, jak owudziaki.
Największym zaskoczeniem było, że się skubańcy, nie przypucowali przez trzy miesiące. I Golas z Kryniem zaczął sobie przypominać, jak to oni dziwnie się zachowywali. Jak Golas powiedział, że widział Krynia staga u Stefana. A Kryniu mówił, że nie zostawiał tam swoich stagy. A właśnie tam chłapcy potajemie napełniali swoje diuilenty i bailouty. Te ich dziwne żarciki, z których sami się tylko śmiali. I to wszystko od trzech miesięcy w pełnej konspiracji.
He. Pomimo, że było nas, szyderców, tylko dwóch to i tak zaczęlo się delikatne darcie łacha. Ale niech zaczekaja na pełniejszą ekipę.
Lecz prawda jest jedna. Szczecin i Bramer zostali wyszkoleni na nurków CCR. Ze wszystkimi opcjami gazów. Pełen respect!
Te urządzenia potrafią trzymać zadane ciśnienie parcjalne tlenu na dowolnej głębokości, a gazu wystarcza na długo Oczywiście trzeba się nauczyć, jak z tych urządzeń korzystać. One mogą poprostu udusić laika. Chłopcy wykonali ogromny krok na przód. To zupełnie inna zabawa niż open circut. Zupełnie inne koszty. Cokolwiek do rebreathera kosztuje 1000 zł i więcej. Sami śmiali się, że zaczynają przeliczać wszystko w "jednostkach rebreatherowych". Czyli jedna jednostka - jeden tysiąc zeta.. Jeszcze przed nimi dużo treningu, ale już mają plany do przeskoczenia na sprzęt Hummerhead.
No, ale zabawy w tym życiu nigdy nie za wiele. I rebreathery są przecież po to, żeby się nimi cieszyć i dobrze bawić. W Techdive otworzył się nowy kierunek - CCR.

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Nasze foto

okiem_cegly_5_20090624_1084582924.jpg

ekologia

news

Kursy

1Marcin Chochorowski - Chochor
Kursy nurkowania technicznego:

 

Chochor wyszkoli Cię na podstawie własnej wiedzy, doświadczeń w oparciu o standardy TDI. Chochor jest jednym z najgłębiej nurkujących Polaków, więc wie co robi.
Zapisy i info:
chochor@techdive.pl lub telefoniczne +48503353348 .
Kursy trimixowe są organizowane - w trybie indywidualnym.

Wywiad z Chochorem w Radio PIN

- Blog Chochora -  Życie instruktora

- Blog Golasa - Życie w Ukrainie

Wyjazdy

Rozpoczęliśmy współpracę z CN Nautica w Wawie, gdzie Chochor jest odpowiedzaolny za część związaną z nurkowaniem technicznym.

toplogo

Reklama

Nasz kalendarz

<<  Lipiec 2009  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
    2  3  4  5
  6  7  9101112
131416171819
202123242526
27283031  

Wyszukiwarka

Logowanie



We have 18 guests and 0 members online
No users online.
All rights reserved © Copyright www.techdive.pl
Wszelkie prawa do publikowania, prezentowania, innego wykorzystywania materiałów i zdjęć zastrzeżone. W sprawie wykorzystania informacji i zdjęć wymagany jest kontakt - info@techdive.pl
For questions about this website or photos, please email info@techdive.pl