Techdive
TechdiveMapa WitrynyKontakt
Newsletter
Światła, światełka Drukuj Email
Sprzęt
Wpisany przez Chochor   
Piątek, 25 Wrzesień 2009 09:40

 latarki3 Kolejny test latarek - tym razem 24w hid polskiej firmy Ammonite System, jak również back up od LFM - również polskiego producenta i latarka przyrządowa firmy Princeton Tec.

 

 

 

 

Do testów dostałem z Ammonite System dwie latarki: HID 24 TEC i LED 33 TEC. Obydwie nazwy wskazują nam, co reprezentują sobą te dwie latarki, no przynajmniej w pierwszym przypadku; druga - to latarka z palnikiem trzech ledów 3w.

 

hid24tec   led33tec

Pierwsza zaopatrzona w akumulator o pojemności 4Ah, druga w akumulator 2Ah. Całość bardzo solidnie wykonana. Niestety, nie pozbawiona wad, ale jak wiadomo, po to się testuje sprzęt - żeby można było je wyeliminować. Wady te są jednak niewielkie, które można samemu wyeliminować, wprowadzając drobne usprawnienia. MODELE NA ROK 2010 SĄ JUŻ ICH POZBAWIONE. Również w 2010 roku pojawi się w komplecie z hid'em 24w nowy akumulator 10Ah, który na pewno poprawi komfort nurkowania, szczególnie w jaskiniach, gdy czas świecenia nie będzie ograniczał możliwości penetracji.
Osobiście testowałem HID 24 TEC,nurkując na wrakach Bałtyku i w jeziorze Hańcza. Egzemplarz dostarczony mi przez Olka sprawował się bez zarzutu, wraz z akumulatorem 4Ah latarka świeciła przez 100 minut, potem zgasła, po wyłączeniu i włączeniu znów przez chwilę świeciła. Nie sprawdziłem ile tak można, ale wiem, że dzięki temu można jeszcze chwilę wiedzieć, dokąd się płynie. Światło silne, skupione z łuną, mogłoby być bardziej skupione, ale to już moje fanaberie, ogólnie bardzo dobra alternatywa.

 

hid24ledammonite

 

Latarka TEC 33 LED daje słabsze światło niż hid, ale nadaje się doskonale jako światło główne do większości typów nurkowań. Natomiast, jak to z ledami, przy świeceniu na więcej niż 5-7m światło mimo że silne to się rozmywa.

 

Kolejną testowaną latarką była backup'owa latarka z jedną 5w dioda led. Swiatło bardzo silne i dobrze skupione, świetnie nadająca się do celów dla których została stworzona. Mała, solidna, ale jak dla mnie dużym mankamentem jest włącznik skręcany, nie ufam takiemu rozwiązaniu.

 

backup5wbackupled5w 

 

Ostatnią latarką testowaną, była latarka Impact 2 z firmy Princeton Tec. Latarkę zamocowałem na pasku maski, doskonała do tego typu zastosowań, dająca dobre światło bez rozmycia typowego dla diód, dzięki zastosowaniu soczewki. Atest do 100m, niestety ten sam problem, co w poprzedniej, włączana poprzez skręcenie, ale cena to rekompensuje, całe 80pln.

 

princetontecimpact2impact2princeton

Następny opis dotyczyć będzie latarek firmy FAMI (w przygotowaniu)

 www.ammonitesystem.com

 http://www.divesystem.pl/osw.htm

 

A tu opis Włodka - użytkownika latarki Ammonite.

Niestety moje doświadczenia z oświetleniem nie są najlepsze, ale to chyba głównie z powodu mojej aury, która, z bliżej niewiadomych mi przyczyn, negatywnie działa na tego typu sprzęt. Ale cóż, należy się po prostu z tym pogodzić i nie zniechęcać przy pierwszych problemach.

Ta reguła dotyczy także mojego nowego nabytku – latarki AmmoniteSystem HID 24TEC/ACCU 4 Ah. Za nową latarką musiałem się rozejrzeć bo moja, ledwo używana, ledowa FAMI (na kablu) niestety doznała awarii polegającej na błędnym zadziałaniu jakiegoś tam zaworka (podobno pierwszy raz w historii firmy [sic!]), co doprowadziło do jej zalania - a jak się przekonałem zalana latarka działa raczej kiepsko (nie świeci).

Tym samym, licząc się z raczej długim okresem przebywania mojej latarki we włoskim serwisie (oni nic nie robią szybko, ale za to jak coś robią to przynajmniej ładnie, a czasami też skutecznie) oraz mając na uwadze zalecenia Rafałka (naszego znanego malkontenta, ale przy tym doskonałego nurka jaskiniowego), który stwierdził, że LED’y to nie nadają się do jaskiń – postanowiłem kupić sobie jakiegoś HID’a.

Po pierwszym sprawdzeniu cen tego sprzętu oraz jego gabarytów zacząłem się zastanawiać czy to najlepszy pomysł. Ale wtedy natrafiłem w sieci (tzw. internet) na latarkę Ammonite - wcale niedrogą, smukłą, zgrabniutką, prostą w konstrukcji i w ogóle prezentującą się niezwykle atrakcyjnie na tle kosztujących jakieś absurdalne sumy kombinacji górniczej menażki (na taki solidny obiad z trzech dań) z zawieszonym na kablu wałkiem do ciasta. W dodatku okazało się, że jest to polska produkcja, a to też ma znaczenie – dla mnie pozytywne (chociaż podzespoły są jakiś „renomowanych” firm).

Podekscytowany sukcesem w poszukiwaniach czegoś co mi się podoba i jeszcze ma rozsądną cenę, jak najszybciej znalazłem sprzedawcę i dokonałem transakcji (na początku chciałem najmocniejszy model ACCU 4,5 Ah, ale jak zwykle padłem ofiarą swojej niecierpliwości i wziąłem to co było dostępne od ręki - 4Ah), a następnie popędziłem z nowa latareczką na Bałtyk.

Niestety moja aura zadziałała i pierwsze nurkowanie na Franken’a odbyłem raczej w towarzystwie latarki, niż przy jej użyciu… (wisiała sobie ładnie na pasie, ale gdzieś tak na 50m zamrugała do mnie i odechciało jej się świecić – Bogiem a prawda do dzisiaj zastanawiam się czy może po prostu zapomniałem jej naładować). Nurkowanie skończyłem, czy raczej zrobiłem na backupie i wiedząc, że to pewnie wina mojej aury, a nie latarki spokojnie zaniosłem ją do serwisu.

I tutaj mocno, bardzo pozytywnie się zdziwiłem, bo taki serwis rzadko się spotyka!

Nie dość, że latarkę dostałem naprawioną następnego dnia to w dodatku serwis nawiązał ze mną personalną relację spokojnie tłumacząc mi gdzie mógł być błąd.

Świeżo naprawiona latarkę dostałem w dniu, w którym lecieliśmy do Budapesztu, do jaskini Molnar Janos, a ponieważ moje doświadczenie jaskiniowe jest hmm… żadne – troszkę się bałem polegać tylko na niesprawdzonym Ammonite, ale Chochor okazał się dobrym kolegą i na wszelki wypadek pożyczył mi swojego HID’a.

Tym razem moje obawy były nieuzasadnione. Okazało się, że Ammonite bardzo dobrze sprawdził się w mrokach kawern Molnar Janos. Ma jasne światło, które mogłoby być trochę bardziej skupione, ale i tak jest w pełni wystarczające zarówno do podziwiania przepastnych korytarzy, wyłowienia z mroku daleko idącej poręczówki, jak i sygnalizacji w trudnych warunkach (a przy moich umiejętnościach jaskiniowych jest szczególnie ważne żeby wszyscy mnie widzieli…). Troszkę dziwny jest efekt ząbków na plamie światła (co oczywiście natychmiast dostrzegł nasz malkontent Rafałek), ale po chwili konsternacji doszliśmy do wniosku, że to te ładne napisy na szkiełku palnika.

O dziwo okazało się, że akumulator wytrzymuje ponad dwie godziny (daliśmy radę zrobić na jednym ładowaniu jedno nurkowanie ponad 60 min i latarka zgasła dopiero pod koniec drugiego 90 minutowego nurkowania).

Bardzo fajny jest także goodman, dostępny w standardzie z latarką, jak również mi osobiście przypadło do gustu zrobione ze stali mocowanie, przykręcane od góry do akumulatora, pozwalające na bardzo łatwe umieszczenie latarki na pasie, bez konieczności dorabiania domowych patentów z taśm, cybantów i tym podobnych akcesorii. W zasadzie nie wiem dlaczego większość latarek nie ma takich ładnych i pewnych mocowań (może chodzi o to, że każdy nurek techniczny musi być domorosłym majsterkowiczem i jest nieszczęśliwy jak raz na jakiś czas nie przypnie gdzieś jakiejś tretytki). Niewątpliwą zaletą latarki są jej wymiary – mały smukły, niezauważalny pod wodą, ale bardzo wydajny akumulator i relatywnie malutki, ale mocny palnik.

Co prawda aluminiowa obudowa z miejsca zaczyna się rysować, ale to dodaje sprzętowi tylko uroku – od razu widać, że sprzęt jest opływany i używany, a nie jakieś cacko zakładane raz do roku na Wielkanoc.

Naszemu malkontentowi Rafałkowi oczywiście przeszkadzał z jakiś powodów włącznik obrotowy umieszczony z tyłu głowicy, ale mi dla odmiany akurat się to podoba – nurkowanie to sport zespołowy, ale jest coś niekomfortowego w tym, jak przed wejściem do jaskini dogania cię gościu i rozpaczliwie prosi o przekręcenie tego prztyczka na obudowie akumulatora, bo on nie może dosięgnąć…

 

Reasumując, ponieważ generalnie lubię rzeczy ładne, działające i w dobrej cenie jestem bardzo zadowolony z mojego wyboru, a nawet Rafałek, z jego całym nastawieniem na nie, przyznał, że latarka jest niewiele gorsza (nie bardzo wiadomo dlaczego – oprócz totalnej krytyki uchwytu palnika… przy czym, użył miękkiego uchwytu FAMI, zamiast firmowego goodmana...to był akurat mój eksperyment), od jego unikatowego sprzętu, robionego na zamówienie, z przeznaczeniem do ciężkich nurkowań w jaskiniach na Marsie (w końcu kiedyś była tam woda, to pewnie w przyszłości tez będzie, a wtedy koniecznie będzie trzeba się tam wybrać), który kosztuje jakieś tryliony tysięcy, a sam akumulator generuje astronomiczne dopłaty do bagażu (jest wielkości lodówki)… ale takiego sprzętu jak ma Rafałek i tak już nikt nie robi… (pewnie dlatego, że target sprzedażowy okazał się za wąski - mało chętnych było na te jaskinie na Marsie:o))))                       
 
Pozdr, Włodek

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Nasze foto

okiem_cegly_17_20090624_1012227775.jpg
Czy lubisz glęboko nurkować?
 

ekologia

news

Kursy

1Marcin Chochorowski - Chochor
Kursy nurkowania technicznego:

 

Chochor wyszkoli Cię na podstawie własnej wiedzy, doświadczeń w oparciu o standardy TDI. Chochor jest jednym z najgłębiej nurkujących Polaków, więc wie co robi.
Zapisy i info:
chochor@techdive.pl lub telefoniczne +48503353348 .
Kursy trimixowe są organizowane - w trybie indywidualnym.

Wywiad z Chochorem w Radio PIN

- Blog Chochora -  Życie instruktora

- Blog Golasa - Życie w Ukrainie

Wyjazdy

Rozpoczęliśmy współpracę z CN Nautica w Wawie, gdzie Chochor jest odpowiedzaolny za część związaną z nurkowaniem technicznym.

toplogo

Reklama

Co jest najważniejsze przy wyborze suchacza?
 

Nasz kalendarz

<<  Marzec 2010  >>
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
  1  2  4  5  6  7
  8  911121314
151618192021
222325262728
2930    

Wyszukiwarka

Logowanie



We have 20 guests and 0 members online
No users online.
All rights reserved © Copyright www.techdive.pl
Wszelkie prawa do publikowania, prezentowania, innego wykorzystywania materiałów i zdjęć zastrzeżone. W sprawie wykorzystania informacji i zdjęć wymagany jest kontakt - info@techdive.pl
For questions about this website or photos, please email info@techdive.pl