|
Wiec od piątku 11.11 zaczęły się rozmowy na temat penetracji miejsca nurkowego w Sharm el Shaik zwanego Tomas Canyon na Tomas Reef. Niestety nie mieliśmy dokładnych informacji dotyczących tego miejsca, więc plany nurkowania były rożne. Podzieliliśmy się na 3 team'y dwu osobowe i ja solo. Ekipy z team'ów miały run time na 75m, 100m i 110m ja zrobiłem run time na 100m dla siebie, ale i tak wiedziałem, że nie będę go realizował, ponieważ nurkowałem na dwóch komputerach vr3. Run time był tylko beckup'em miałem też trzeci komputer Aladin pro, stary z wąskim wyświetlaczem, który rewelacyjnie sprawdza się do pomiarów głębokości. Dzień nurkowania ustaliliśmy na 14.11. Borowa - szef bazy Nautici w Sharm, załatwił łódź i o 7:00 ruszyliśmy z Dahab do Sharm. Jeszcze w Dahab omówiliśmy cały przebieg nurkowania, kolejność team'ów i to, w której minucie, który team strzela boje deko i kończy nurkowanie. O godz. 8:30 byliśmy w porcie. Zapakowaliśmy sprzęt i ruszyliśmy. W trakcie płynięcia klarowaliśmy sprzęt i sprawdzaliśmy poprawność działania. Na 45 minut przed wejściem do wody - ostatni breafing. Łódź podpłynęła nad kanion i zaczęliśmy wejście, co nie było łatwe, z uwagi na ilość stage butli (trzech z nas po 4 reszta po 2).

Zaczęliśmy zanurzanie i już po chwili zobaczyliśmy wejście do kanionu na około 38m. Miejsce jest naprawdę piękne. Miedzy 50-65m dwa mosty utworzone z powalonych bardzo dużych części rafy nad kanionem. Wyglądają jak mosty nad korytem rzeki. Płyniemy dalej w dół. Na głębokość około 70m przede mną około 20-25m, widzę, że kanion przechodzi w jaskinie do głębokości około 80m. Pode mną łacha piachu i ostre zejście w dół. Zaczynam opadać i odwracam się twarzą do ściany. Po chwili otwiera się wejście do drugiej jaskini. Wpłynąłem do niej, ale po 3 min jaskinia zamyka się.
Zawróciłem i popłynąłem do jaskini, którą już wcześniej zobaczyłem. Jest większa w środku i jest kilka miejsc przez, które możemy wyjść do góry. Wybrałem jedno i po około 15 min pobytu na gł. 88m zacząłem wynurzanie. Później na 75m jeszcze jeden most. Przepływam pod nim cofając się w stronę jaskini i widzę 10m pod sobą, parę Jurek + Czarek. Też powoli kończą pobyt na dnie.

Do 38m robiliśmy deep stopy w kanionie osłonięci przed prądem. Niestety później trzeba było powalczyć. Dotarliśmy w końcu do miejsca rozchodzenia się prądów i tam była cisza, więc spokojnie dokończyliśmy dekompresję. Max głębokość nurkowania - 88m i czas 86min. Max głębokość kanionu 90m. Gazy jakie użyłem to 2 TMX (jeden travel)i trzy gazy dekompresyjne. Dla doświadczonych nurków trimiksowych jest to naprawde wspaniale miejsce.
Pozdrawiam Chochor
Zdjęcia - Michał Mikuła

|